Przez te błędy w CV nie jesteś w stanie znaleźć lepszej pracy, a Twoja kariera stoi w miejscu

Ile razy zadałeś sobie pytanie „dlaczego”?
bledy w cv ascent bledy w cv ascent

Tworzenie CV to wyzwanie, bo nawet drobne błędy w CV mogą przekreślić Twoje szanse na rozmowę kwalifikacyjną. Rekruterzy mają mało czasu, więc każdy szczegół ma znaczenie – od poprawności językowej po przejrzystość. Dziś punktujemy 22 najczęstszych pomyłek, które mogą zablokować Ci drogę do kariery, wraz z dokładnymi wskazówkami, jak je wyeliminować i zrobić wrażenie na pracodawcy.

Pamiętaj! Błędy w CV zdarzają się każdemu, ale jeśli popełniasz je stale, będziesz tkwił w miejscu przez kolejne lata.


1. Błędy ortograficzne i gramatyczne

Wymieniając błędy w CV, musimy zacząć od gramatyki i interpunkcji. Literówki czy niepoprawna gramatyka to czerwona flaga dla rekrutera, bo sugerują brak dbałości o szczegóły. Wyobraź sobie, że piszesz „specjalista ds. sprzedarzy” zamiast „sprzedaży” – taki drobiazg może sprawić, że Twoja aplikacja wyląduje w koszu w kilka sekund. W oczach pracodawcy to nie tylko problem językowy, ale sygnał, że możesz być niedokładny w pracy.

Często te pomyłki wynikają z pośpiechu lub braku korekty, zwłaszcza jeśli piszesz CV po długim dniu. Automatyczne sprawdzanie pisowni w edytorze tekstu nie zawsze wyłapie wszystko – na przykład „menedżer” i „menager” to dla niego dwie różne rzeczy, a tylko jedna jest poprawna. To oznacza, że poleganie tylko na technologii to za mało.

Żeby to naprawić, przeczytaj tekst na głos – to wyłapuje niezręczności, których nie widać na ekranie. Poproś też znajomego o przejrzenie albo zostaw dokument na dzień i wróć do niego świeżym okiem. Ortograficzne błędy w CV to naprawdę spory problem, nawet jeśli zrobiłeś je przypadkowo – zadbaj o szczegóły!


2. Brak dostosowania CV do oferty pracy

Wysyłanie jednego CV na różne stanowiska pracy to częsty nawyk, który jasno wskazuje na Twój brak zaangażowania. Rekruterzy od razu widzą, że nie przeanalizowałeś ich oferty, jeśli Twoje doświadczenie nie odpowiada temu, czego szukają. Na przykład aplikowanie na stanowisko analityka danych z CV pełnym informacji o pracy w gastronomii wygląda jak strzał w ciemno.

To problem, bo firmy chcą kandydatów, którzy rozumieją ich potrzeby i potrafią pokazać, że pasują do roli. Uniwersalne CV może być wygodne, ale w praktyce rozmywa Twój przekaz – rekruter nie wie, dlaczego akurat Ty jesteś odpowiedni. W efekcie Twoja aplikacja ląduje na dole stosu lub od razu w kosztu, bo brakuje w niej spójności z ogłoszeniem.

Te zawody zastąpi sztuczna inteligencja. Sprawdź, czy nie jesteś na wylocie!

Rozwiązanie jest proste: przejrzyj ofertę i dostosuj treść, podkreślając te elementy, które pasują. Jeśli aplikujesz na marketing, opisz kampanie, które prowadziłeś, a pomiń np. roczną przygodę jako sprzedawca – to pokaże, że zależy Ci na tej pracy i że nie szukasz czegokolwiek, aby się zaczepić. Dodaj też kilka zdań w podsumowaniu, które odnoszą się do firmy, np. „Chcę wykorzystać moje doświadczenie w social mediach w dynamicznym zespole X” – to robi różnicę.


3. Nieprofesjonalne zdjęcie

Jednym z częstszych błędów w CV jest niewłaściwe zdjęcie. Fotografia z wakacji czy imprezy w CV to sygnał, że nie traktujesz aplikacji poważnie lub jesteś niedojrzały. Rekruterzy oceniają Cię w kilka sekund, a zdjęcie w klapkach czy z drinkiem w ręku buduje wrażenie, że bardziej zależy Ci na zabawie niż pracy. To szczególnie ważne w branżach, gdzie wizerunek ma znaczenie, jak finanse czy zarządzanie.

Czasem kandydaci myślą, że luźne zdjęcie pokaże ich osobowość, ale w rzeczywistości odciąga uwagę od kwalifikacji. Profesjonalne podejście wymaga neutralności – rekruter nie chce zgadywać, czy jesteś w stanie reprezentować firmę na spotkaniu z klientem. Zły wybór może nawet sugerować, że nie rozumiesz zasad biznesowego świata.

Żeby to poprawić, zrób zdjęcie z neutralnym tłem, w stroju pasującym do roli – nie musi to być garnitur, ale schludna koszula wystarczy. Jeśli nie masz takiej fotki, lepiej pominąć zdjęcie, bo w wielu krajach i tak nie jest wymagane. Skorzystaj z usług fotografa albo poproś znajomego o pomoc – to groszowa inwestycja, która naprawdę się opłaca.


4. Brak lub niepoprawna klauzula RODO

Innym powszechnym błędem w CV jest pominięcie RODO. Brak zgody na przetwarzanie danych osobowych to problem prawny, który może wykluczyć Cię z rekrutacji. W Polsce firmy muszą mieć Twoją zgodę, by legalnie używać Twoich danych, a brak klauzuli oznacza, że nie mogą się z Tobą skontaktować. To drobiazg, który wielu ignoruje, myśląc, że rekruter i tak zadzwoni.

Czasem klauzula jest, ale nieaktualna lub źle sformułowana, co też budzi wątpliwości. Na przykład stara wersja z 2017 roku nie spełnia obecnych wymogów, a rekruterzy zwracają na to uwagę, zwłaszcza w dużych firmach. Brak tej formułki może sugerować, że nie śledzisz podstawowych zasad aplikowania.

Rozwiązanie jest banalne: dodaj aktualną klauzulę, np. „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez [nazwa firmy] w celu realizacji procesu rekrutacji”. Skopiuj ją z wiarygodnego źródła online i dostosuj do oferty. To zajmuje minutę, a chroni Cię przed odrzuceniem z powodów formalnych.


5. Zbyt ogólne CV lub brak konkretów

Pisanie o pracy bez podania szczegółów, jak „zajmowałem się sprzedażą”, zostawia rekrutera z niczym. Nie wie, co robiłeś ani jakie miałeś wyniki, więc nie ma powodu, by Cię wyróżnić. Ogólniki sprawiają, że Twoje CV wygląda jak szablon, a nie historia człowieka z osiągnięciami.

Poznaj dobrze płatne zawody związane ze sztuczną inteligencją

To często wynika z lenistwa lub strachu, że konkrety nie brzmią dość imponująco. Ale nawet małe sukcesy mają znaczenie – rekruter woli wiedzieć, że obsłużyłeś 50 klientów miesięcznie, niż czytać puste frazesy. Bez tego Twój dokument traci siłę i ginie wśród innych.

Żeby to naprawić, dodaj liczby i fakty – na przykład „zwiększyłem sprzedaż o 15% w pół roku” albo „zorganizowałem 10 szkoleń dla zespołu”. Jeśli nie masz spektakularnych wyników, opisz, co wnosiłeś, np. „dbałem o terminowość dostaw”. To buduje obraz Twojej wartości i pokazuje, że masz coś do zaoferowania.


6. Zaburzona chronologia

Jeśli daty w Twoim CV są w przypadkowej kolejności, rekruter gubi się w Twojej historii zawodowej. Na przykład wymieszanie pracy z 2015 roku z tą z 2023 bez logicznego porządku wygląda chaotycznie i budzi podejrzenia, że coś ukrywasz. To prosty sposób, by stracić zaufanie czytającego.

Czasem kandydaci robią to celowo, aby zamaskować luki w zatrudnieniu, jednak efekt jest odwrotny – niejasność irytuje i zniechęca. Standardem jest chronologia wsteczna, bo pozwala szybko zobaczyć, co robiłeś ostatnio, a to najbardziej interesuje pracodawcę. Inny układ wymaga od niego wysiłku, na który nie ma czasu.

Popraw to, zaczynając od najnowszego doświadczenia i idąc wstecz – na przykład „2022-2024: Specjalista ds. marketingu, Firma XYZ”. Upewnij się, że daty są spójne i czytelne, np. „01.2023 – 06.2024”. Jeśli masz luki, lepiej je krótko wyjaśnić, niż udawać, że ich nie ma.


7. Za długie CV

Wymieniając błędy w CV nie możemy zapomnieć o jego długości. Przykładowo, trzy strony tekstu mogą wydawać się sposobem na pokazanie wszystkiego, co umiesz, ale w rzeczywistości przytłaczają. Rekruterzy przeglądają aplikacje w kilka minut, więc długie wywody rozmywają to, co naprawdę ważne. Zamiast imponować, tracisz ich uwagę.

Często to efekt chęci pochwalenia się każdym kursem czy praktykami sprzed lat, ale większość z tego jest nieistotna dla obecnej roli. Na przykład praca w sklepie 15 lat temu nie interesuje nikogo, jeśli aplikujesz na stanowisko menedżera. Nadmiar treści sprawia, że giną Twoje aktualne atuty.

Ogranicz dokument do jednej – max dwóch stron, skupiając się na ostatnich 10 latach i doświadczeniach pasujących do oferty. Wyrzuć stare epizody, jak wakacyjna praca w liceum i zostaw tylko to, co buduje Twój obecny profil. Krótsze CV to większa szansa, że ktoś je przeczyta do końca.


8. Nieodpowiedni format pliku

Wysyłanie CV w formacie .doc zamiast PDF to zwykłe szaleństwo. Istnieje ogromne ryzyko, że dokument otworzy się z błędami na innym urządzeniu lub rekruter po prostu je zignoruje. Różne wersje Worda mogą popsuć układ – nagłówki się przesuną, a tekst rozjedzie. Rekruter nie będzie poprawiał Twojej pracy, tylko przejdzie do następnej aplikacji.

To problem, bo formatowanie to Twoja wizytówka – jeśli wygląda niechlujnie, sugeruje, że Ty też taki jesteś. PDF gwarantuje, że wszystko zostaje na swoim miejscu, niezależnie od systemu czy programu. Wielu kandydatów o tym zapomina, myśląc, że .doc jest wystarczający.

Zapisuj zawsze w PDF – to standard, który działa wszędzie. Przed wysłaniem otwórz plik na innym urządzeniu, żeby sprawdzić, czy nic się nie rozjechało. To prosta zmiana, która zapewnia, że Twoje CV dotrze w idealnej formie.


9. Nieprofesjonalny adres e-mail

Adres typu „kwiatuszek88” może być uroczy dla znajomych, ale w oczach rekrutera wygląda niepoważnie. Dane kontaktowe to pierwsze, co widzi pracodawca, a nieformalny email podkopuje Twój wizerunek, zanim jeszcze przejdzie do doświadczenia. To detal, który może zaważyć na pierwszym wrażeniu.

Czasem ludzie trzymają stare adresy z czasów szkoły, nie zdając sobie sprawy, jak to odbiera ktoś z zewnątrz. Profesjonalna firma nie chce współpracować z kimś, kto nie potrafi zadbać o podstawy. To drobiazg, ale w rekrutacji liczy się każdy element.

Stwórz nowy email z imieniem i nazwiskiem, np. „jan.kowalski@gmail.com” – to zajmuje kilka minut i wygląda schludnie. Jeśli masz już taki, upewnij się, że go używasz w aplikacjach. To prosta zmiana, która buduje obraz osoby gotowej do pracy.


10. Brak numeru telefonu

Jedenym z większych błędów w CV jest ominięcie numeru telefonu, co zmusza rekrutera do kontaktu wyłącznie mailowego, a to najzwyczajniej w świecie spowalnia proces. Wiele firm woli zadzwonić, żeby szybko omówić szczegóły, a brak numeru może sugerować, że nie zależy Ci na szybkiej odpowiedzi. To szczególnie ważne w dynamicznych branżach.

Czasem kandydaci myślą, że email wystarczy, ale w praktyce telefon daje przewagę – rekruter może od razu ocenić Twój ton i zaangażowanie. Bez tego Twoja aplikacja może zostać odłożona na później, a w międzyczasie ktoś inny zajmie miejsce.

Dodaj aktualny numer w widocznym miejscu, np. pod mailem w nagłówku. Sprawdź, czy jest poprawny, i upewnij się, że odbierasz połączenia z nieznanych numerów – to może być Twoja szansa. To banalna rzecz, która ułatwia komunikację i pokazuje gotowość.


11. Tworzenie CV za pomocą AI

Poleganie na narzędziach AI do pisania CV może wydawać się szybkim rozwiązaniem, ale często prowadzi do bezosobowych, szablonowych dokumentów. Sztuczna inteligencja generuje teksty na podstawie wzorców, co sprawia, że Twoja aplikacja traci indywidualność i nie oddaje Twojej prawdziwej historii zawodowej. Rekruterzy szybko wyczuwają, gdy tekst brzmi jak automat, a to osłabia Twoje szanse na wyróżnienie się.

Problemem jest też brak kontekstu – AI nie zna specyfiki oferty pracy ani Twoich unikalnych doświadczeń, więc może pominąć istotne szczegóły lub dodać niepasujące frazesy. Na przykład, jeśli pracowałeś w niszowej branży, narzędzie może użyć ogólnych sformułowań, które nie trafią w oczekiwania rekrutera. W efekcie dostajesz dokument, który wygląda dobrze na pierwszy rzut oka, ale nie przekonuje przy bliższym spojrzeniu.

Fakt, możesz przez godzinę pracować nad sensownym promptem dla ChatGPT czy Grok AI, ale lepiej wykorzystać ten czas na przygotowanie unikalnego CV stworzonego własnoręcznie. Przeanalizuj ofertę i opisz swoje osiągnięcia w sposób, który pokazuje Twój charakter, np. „zbudowałem zespół od zera” zamiast suchego „zarządzanie zespołem”. To wymaga więcej czasu, ale daje efekt, którego maszyna nie osiągnie – autentyczność, która przyciąga uwagę.


12. Brak podsumowania zawodowego

Bez krótkiego wstępu rekruter musi sam zgadywać, kim jesteś i czego szukasz, co jest stratą jego czasu. Brak podsumowania sprawia, że Twoje CV wygląda jak sucha lista, a nie historia osoby z celem. To miejsce, gdzie możesz się wyróżnić i od razu wskazać mocne strony, a wielu poszukujących pracy to pomija.

Często ludzie boją się, że podsumowanie brzmi zbyt sztywno albo nie wiedzą, co napisać. Bez tego rekruter nie wie jednak, czy Twoje doświadczenie pasuje do roli, czy aplikujesz przypadkowo. To szczególnie ważne, jeśli zmieniasz branżę lub masz nietypową ścieżkę zawodową.

Napisz 3-5 zdań o sobie – na przykład: „Specjalista ds. sprzedaży z 4-letnim doświadczeniem w B2B, szukający roli, w której rozwinę umiejętności negocjacyjne”. Dostosuj to do oferty i pokaż, co oferujesz. To drogowskaz, który ułatwia rekruterowi decyzję i automatycznie przyciąga zainteresowanie.


13. Brak osiągnięć lub mierzalnych wyników

Opis obowiązków bez pokazania efektów sprawia, że Twoje CV jest płaskie i nijakie. Rekruterzy chcą widzieć, co realnie wniosłeś, a nie tylko, co robiłeś – „obsługa klientów” nic im nie mówi. Bez wyników giniesz w tłumie podobnych aplikacji.

Ten błąd w CV często wynika z myślenia, że codzienne zadania nie są niczym atrakcyjnym, a kandydaci nie mają czym się pochwalić. Pamiętaj jednak, że nawet drobne sukcesy mają znaczenie – na przykład to, że usprawniłeś proces albo zwiększyłeś zadowolenie klientów. Brak takich informacji zostawia lukę, którą ktoś inny wypełni swoimi dokonaniami.

Dodaj konkrety – np. „podniosłem sprzedaż o 20% w kwartał” albo „zorganizowałem 15 eventów rocznie”. Jeśli nie masz liczb, opisz wpływ, np. „wprowadziłem system, który ułatwił pracę zespołowi”. To pokazuje, że Twoja praca ma sens i przynosi efekty. Nie wymyślaj, pisz prawdę, rekruter może to sprawdzić kontaktując się z poprzednim pracodawcą!


14. Złe dane kontaktowe

Nieaktualny numer telefonu, błędny adres e-mail czy niewłaściwy link do LinkedIn to stracona szansa na kontakt. Jeśli rekruter nie może Cię złapać, idzie dalej – proste i brutalne. To szczególnie irytujące, gdy widzi potencjał, ale nie ma jak go zweryfikować.

Czasem ludzie zapominają zaktualizować dane po zmianie telefonu albo nie widzą sensu w podawaniu profili online. Ale LinkedIn czy portfolio to sposób, by pokazać więcej niż w CV – na przykład projekty czy rekomendacje. Bez tego tracisz przewagę.

Sprawdź, czy numer i email są poprawne, i dodaj link do LinkedIn, jeśli go masz – upewnij się, że profil jest aktualny. Przed wysłaniem przetestuj dane, np. wyślij sobie maila. To prosta weryfikacja, która chroni przed głupimi wpadkami.


15. Opis wykształcenia za daleko wstecz

Kolejnym błędem w CV jest wymienianie np. szkoły podstawowej, gdy masz dyplom z ukończenia studiów. Rekruterzy interesują się Twoim najnowszym wykształceniem, a nie tym, co robiłeś w wieku 12 lat. To prosty sygnał, że nie wiesz, co jest istotne i wpychasz do CV wszystko, co Ci przyjdzie do głowy.

Wielu poszukujących pracy uwazą, że pełna historia edukacji robi wrażenie, ale w praktyce rozprasza, a nierzadko także dyskwalifikuje. Jeśli masz doświadczenie zawodowe, dyplom z podstawówki nikogo nie obchodzi – to szkoła obowiązkowa – trudno, abyś jej nie skończył – liczy się to, co wnosi wartość teraz. Nadmiar szczegółów tylko zaciemnia obraz i wydłuża cefałkę.

Podaj tylko ostatnie etapy – np. „Uniwersytet Warszawski, Marketing, 2018-2022”. Jeśli wykształcenie nie wiąże się z rolą, ogranicz się do nazwy i roku. Skup się na doświadczeniu, bo to ono sprzedaje Cię pracodawcy.


16. Linki do nieprofesjonalnych social mediów

Dodanie Instagrama z imprezowymi zdjęciami zamiast portfolio to sposób, by podkopać swój wizerunek, a CV automatycznie wywalić do kosza. Rekruterzy mogą sprawdzić Twoje profile, ale nie po to, by oglądać wakacje – chcą zobaczyć, co wnosisz zawodowo. Zły profil to krok wstecz.

Jeśli myślisz, że wstawienie do CV linku Twoich imprezowych social mediów, pokaże, że jesteś „cool”, zrozum, że zadziała to odwrotnie. Zdjęcia z piwem w ręku nie budują zaufania, a mogą zaszkodzić, jeśli firma ma konserwatywne podejście. Spójrz na to z drugiej strony. Czy zatrudniłbyś do obsługi klienta kogoś, kto w każdy weekend świeci szklanką na grillu?

Wstaw tylko linki do miejsc zawodowych – LinkedIn, Behance czy strona z projektami. Jeśli nie masz takich profili, lepiej nic nie dodawać, a jeszcze lepiej je po prostu stworzyć. Upewnij się, że to, co pokazujesz, wzmacnia Twoją aplikację, a nie ją osłabia.


17. Brak słów pasujących do systemów ATS

W dużych firmach CV najpierw trafia do systemów rekrutacyjnych, które skanują je pod kątem fraz z ogłoszenia. Jeśli ich tam nie ma, Twój dokument odpada, zanim zobaczy go człowiek. To niewidzialna bariera, o której wielu zapomina, a faktycznie istnieje.

Często kandydaci piszą w swoim stylu, ignorując język oferty, co zmniejsza szanse na rozmowę kwalifikacyjną. Na przykład, jeśli w ogłoszeniu jest „zarządzanie projektami”, a Ty napiszesz „kierowanie zespołem”, system może tego nie wychwycić. To techniczny detal, ale ma ogromny wpływ, a w erze AI może przeważyć na Twoją niekorzyść automatycznie.

Przeczytaj ofertę i wpleć w CV zwroty, które się tam pojawiają – np. „analiza danych” czy „obsługa CRM”. Rób to naturalnie, żeby tekst nie brzmiał jak robot – na przykład „Zajmowałem się analizą danych w Excelu”. To sposób, by przejść filtr i dotrzeć do rekrutera.


18. Wizualny bałagan

Sporym błędem w CV jest stylistyka. Różne czcionki, brak marginesów czy chaotyczny układ odstraszają rekrutera, zanim zacznie czytać. Przejrzystość to podstawa – jeśli tekst wygląda jak labirynt, nikt nie będzie szukał w nim sensu. To prosty sposób, by stracić uwagę.

Niektóre osoby eksperymentują z designem cefałki, chcąc się wyróżnić, ale efekt jest odwrotny – za dużo kolorów czy stylów rozprasza. Rekruterzy cenią prostotę, bo pozwala im szybko znaleźć to, co ich interesuje. Bałagan sugeruje, że nie szanujesz ich czasu.

Użyj jednego fontu – np. Arial w rozmiarze 11 – i zachowaj spójny układ z nagłówkami i odstępami. Skorzystaj z prostego szablonu online, jeśli nie masz wprawy w formatowaniu. Przed zapisaniem przejrzyj całość, żeby upewnić się, że jest czytelna i schludna.


19. Nadużywanie żargonu

Zasypywanie CV branżowymi skrótami czy slangiem może zrazić rekrutera, który nie zna Twojej niszy. Na przykład „optymalizacja KPI w ramach SCRUM” brzmi jak zagadka dla kogoś spoza IT. To, co dla Ciebie jest jasne, dla innych może być barierą.

Często kandydaci myślą, że żargon robi wrażenie, ale w praktyce odstrasza, jeśli czytający musi googlować terminy. Twoim celem jest komunikacja, a nie popis fachowości – rekruter chce zrozumieć, co robiłeś, bez słownika. Prostota wygrywa.

Pisz uniwersalnie – zamiast „SEO” napisz „poprawa pozycji strony w Google”. Jeśli musisz użyć skrótu, wyjaśnij go krótko, np. „CRM (system zarządzania klientami)”. To sposób, by Twój tekst był czytelny dla każdego, kto go otworzy.

Fakt, jeśli wbijasz do branży IT czy marketingu, rekruter powinien ogarniać te zwroty bez zawahania, ale nierzadko jest nim osoba spoza firmy, która zna się na HR, a niekoniecznie na terminologii w branży IT.


20. Zły rozmiar czcionki

Zbyt mały tekst zmusza do wysiłku, a zbyt duży wygląda nieprofesjonalnie i zjada miejsce. Rekruterzy przeglądają dziesiątki aplikacji, więc nieczytelna czcionka to pretekst, by przejść dalej. To błąd w CV, który wpływa na odbiór całości.

Wiele osób np. zmniejsza font, żeby zmieścić więcej treści na jednej stronie, jednak przeczytanie czegoś w rozmiarze czcionki 8px, jest sporym wyzaniem. Zbyt duży font może zaś zniekształcić CV, więc równowaga jest tu kluczowa – za mały tekst irytuje, a za duży sugeruje, że nie masz wiele do powiedzenia. Standard istnieje nie bez powodu.

Celuj w 10-12 punktów dla treści i 14-16 dla nagłówków – to rozmiar, który działa na ekranie i w druku. Przetestuj całość na innym urządzeniu, żeby sprawdzić, czy jest wygodna do czytania. To prosta zmiana, która podnosi jakość Twojego dokumentu.


21. Luki i kłamstwa w CV

Wymyślanie doświadczenia czy umiejętności to ryzyko, które może się zemścić na rozmowie albo w samej pracy. Jeśli napiszesz, że znasz program, którego nigdy nie używałeś, rekruter szybko to wyłapie. Szczerość buduje zaufanie, a kłamstwo je niszczy.

Jeśli będziesz naciągać fakty, chcąc wypełnić luki w zatrudnieniu lub zrobić wrażenie, odbije się to na Tobie albo w trakcie rozmowy, albo już podczas wykonywania powierzonych obowiązków. Luki same w sobie nie są problemem – gorzej, jeśli próbujesz je ukryć w niejasny sposób lub zwyczajnie kłamiesz. Rekruter woli prawdę niż podejrzane historie, które i tak w prosty sposób zweryfikuje.

Bądź szczery – jeśli miałeś przerwę, napisz krótko, co robiłeś, np. „czas na naukę nowych umiejętności”. Skup się na tym, co umiesz i pokaż to w praktyce. Kłamstwo zawsze wychodzi na jaw, więc lepiej grać w otwarte karty. Chcesz dostać posadę kłamiąc? Nie bądź posłem z kupionym dyplomem!


22. Zbyt ogólne zainteresowania

Innym błędem w CV jest ogólnikowe pisanie „lubię filmy i sport”, co brzmi jak wypełniacz i nie mówi nic o Tobie jako osobie. Rekruterzy szukają czegoś, co wyróżnia Cię z tłumu, a banalne hobby tego nie robią. To zmarnowana szansa na pokazanie charakteru.

Wiele osób wciska w CV takie rzeczy z przyzwyczajenia, nie myśląc, jak to odbiera ktoś z zewnątrz. Ale zainteresowania mogą być atutem, jeśli pokażą Twoją pasję, determinację lub związek z rolą – na przykład coś, co buduje umiejętności miękkie. Ogólniki tego nie dają.

Podaj konkrety – np. „tworzenie treści wideo o podróżach” albo „analiza rynków finansowych”. Jeśli Twoje hobby nie pasuje do pracy, lepiej je pominąć. To miejsce, gdzie możesz zabłysnąć, więc wykorzystaj je mądrze.


W powyższym wpisie wymieniliśmy największe błędy w CV, które popełniają ludzie na całym świecie. I choć nie zostały wypunktowane wszystkie, które mogą się zdarzyć, unikanie wskazanych pozwoli Ci na efektywniejsze poszukiwanie nowej posady oraz pomoże wesprzeć Twoją karierę już na początkowym etapie.

Pamętaj, nikt nie jest nieomylny, ale o tym możesz przekonać rekrutera podczas rozmowy. W przeciwnym wypadku Twoje dokumenty aplikacyjne wylądują w niszczarce, a Ty będziesz zachodził w głowę, co znów poszło nie tak lub obwinisz cały świat za swoje kolejne niepowodzenie.


Więcej podobnych porad i artykułów znajdziesz w sekcji: Breaker Ascent poświęconej karierze, pracy i rozwojowi zawodowemu.